
Whisky Pana Lisa2 weeks ago
Nie przeszkodziła nam śnieżyca, nie pokonał nas mróz! Dotarliśmy do Warszawy na czas, aby z przytupem rozpocząć sezon festiwalowy.
Festiwal Whisky Freedom Warsaw uznajemy za zakończone w wielkim stylu. Z punktu widzenia wystawcy wszystko było pięknie przygotowane, od różnorodności stoisk (było whisky, był rum, ale i artyści oraz inne atrakcje), poprzez zaplecze logistyczne, a na atmosferze kończąc. Odniosłem wrażenie, że był to festiwal zorganizowany “przez fanów dla fanów”. Wiele znanych twarzy, ale i nowe znajomości - tak jak być powinno.
Gdyby tylko muzyk śpiewał odrobinę ciszej, to całość otrzymałaby ode mnie ocenę celującą.
Od siebie dodam jeszcze, że masterclass wypadł nadzwyczaj pomyślnie - wiele osób już pytało o możliwość zakupów poszczególnych butelek, a to myślę najlepsza rekomendacja dla nas, jako Brave New Spirits.
I na koniec wiadomość dla samych organizatorów - mam nadzieję, że widzimy się za rok! Dziękuję Grzesiowi z Whiskymywife i @DocentProcent za zaufanie i możliwość uczestnictwa.
Chylę czoła,
Pan Lis
P.S. Jeszcze nie odlatuję z Polski - następny kierunek - Białystok! I to od razu dwa dni z rzędu i dwa różne lineupy! Widzimy się!
Festiwal Whisky Freedom Warsaw uznajemy za zakończone w wielkim stylu. Z punktu widzenia wystawcy wszystko było pięknie przygotowane, od różnorodności stoisk (było whisky, był rum, ale i artyści oraz inne atrakcje), poprzez zaplecze logistyczne, a na atmosferze kończąc. Odniosłem wrażenie, że był to festiwal zorganizowany “przez fanów dla fanów”. Wiele znanych twarzy, ale i nowe znajomości - tak jak być powinno.
Gdyby tylko muzyk śpiewał odrobinę ciszej, to całość otrzymałaby ode mnie ocenę celującą.
Od siebie dodam jeszcze, że masterclass wypadł nadzwyczaj pomyślnie - wiele osób już pytało o możliwość zakupów poszczególnych butelek, a to myślę najlepsza rekomendacja dla nas, jako Brave New Spirits.
I na koniec wiadomość dla samych organizatorów - mam nadzieję, że widzimy się za rok! Dziękuję Grzesiowi z Whiskymywife i @DocentProcent za zaufanie i możliwość uczestnictwa.
Chylę czoła,
Pan Lis
P.S. Jeszcze nie odlatuję z Polski - następny kierunek - Białystok! I to od razu dwa dni z rzędu i dwa różne lineupy! Widzimy się!
Whisky Pana Lisa1 month ago
Wedle dostępnych informacji, każdy z moich branżowych kolegów już taki post napisał, więc nadszedł czas i na mnie! I uwaga, będzie tutaj autoreklama 🙂
A więc - w imieniu Organizatorów i własnym, serdecznie zapraszam na Festiwal Whisky Freedom Warsaw, który odbędzie się 10 stycznia 2026 roku w Browarach Warszawskich.
Możesz kochany Czytelniku zapytać - dlaczego warto pojawić się akurat na tym festiwalu? Doskonałe pytanie! Powodów jest kilka:
1) Możesz mnie tam spotkać osobiście wraz z whisky spod szyldu Brave New Spirits (i to właściwie powinno już wyczerpać pulę powodów). Praca w charakterze wystawcy to dla mnie wielki przywilej i dlatego też dołożę wszelkich starań, żebyś zapamiętał wizytę na moim stoisku jako mocny punkt całego wydarzenia.
2) Dzięki uprzejmości naszego polskiego dystrybutora będziesz mógł spróbować innych whisky z oferty Distillers Limited, a jak wiadomo, rozszerzanie horyzontów jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
3) Poprowadzę Speed Tasting i sesję Masterclass. Miałem pełną dowolność wyboru line upów i jestem z nich bardzo dumny. Dobór whisky jest dla mnie bardzo osobisty, z konkretnymi butelkami wiążą się historie, o których z pewnością wspomnę podczas naszego spotkania. I będę to często opowieści z Panem Lisem w roli głównej. Linki do wydarzeń podrzucam w komentarzach.
4) W samym wydarzeniu też mam swój mały, cichy udział. Edycja festiwalowej whisky powstała w dużej mierze dzięki mojej pomocy, za co organizatorom dziękuję z osobna. O szczegółach tej współpracy chętnie opowiem na miejscu, a jest to temat na odrębny post 🙂
5) I właśnie - organizatorzy. Znam ich nie od wczoraj. To ludzie z pasją, wiedzą i zaangażowaniem. Cieszę się, że zdobyli się na taką inicjatywę i wspieram ich ze szkockiej strony najlepiej jak umiem. Grzegorz Nowicki to człowiek orkiestra i takiego jak on to nie ma ani jednego. Sklep Docent Procent natomiast to grupa whiskowych zapaleńców, którzy znają się na rzeczy i dzięki nim Białystok mocno zaznaczył się na alkoholowej mapie kraju.
I to w pewnością nie wszystkie powody dla których warto się spotkać w styczniu. Jeśli jeszcze nie masz prezentu dla bliskiej osoby - może być to ciekawa alternatywa dla kapci i skarpet. Chyba, że szukasz prezentu dla siebie? Śmiało - kupuj bilet i wpadaj na stoisko numer 28.
Daj też znać w komentarzu, czy spotykamy się na miejscu!
Serdeczności,
Wasz Pan Lis
A więc - w imieniu Organizatorów i własnym, serdecznie zapraszam na Festiwal Whisky Freedom Warsaw, który odbędzie się 10 stycznia 2026 roku w Browarach Warszawskich.
Możesz kochany Czytelniku zapytać - dlaczego warto pojawić się akurat na tym festiwalu? Doskonałe pytanie! Powodów jest kilka:
1) Możesz mnie tam spotkać osobiście wraz z whisky spod szyldu Brave New Spirits (i to właściwie powinno już wyczerpać pulę powodów). Praca w charakterze wystawcy to dla mnie wielki przywilej i dlatego też dołożę wszelkich starań, żebyś zapamiętał wizytę na moim stoisku jako mocny punkt całego wydarzenia.
2) Dzięki uprzejmości naszego polskiego dystrybutora będziesz mógł spróbować innych whisky z oferty Distillers Limited, a jak wiadomo, rozszerzanie horyzontów jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
3) Poprowadzę Speed Tasting i sesję Masterclass. Miałem pełną dowolność wyboru line upów i jestem z nich bardzo dumny. Dobór whisky jest dla mnie bardzo osobisty, z konkretnymi butelkami wiążą się historie, o których z pewnością wspomnę podczas naszego spotkania. I będę to często opowieści z Panem Lisem w roli głównej. Linki do wydarzeń podrzucam w komentarzach.
4) W samym wydarzeniu też mam swój mały, cichy udział. Edycja festiwalowej whisky powstała w dużej mierze dzięki mojej pomocy, za co organizatorom dziękuję z osobna. O szczegółach tej współpracy chętnie opowiem na miejscu, a jest to temat na odrębny post 🙂
5) I właśnie - organizatorzy. Znam ich nie od wczoraj. To ludzie z pasją, wiedzą i zaangażowaniem. Cieszę się, że zdobyli się na taką inicjatywę i wspieram ich ze szkockiej strony najlepiej jak umiem. Grzegorz Nowicki to człowiek orkiestra i takiego jak on to nie ma ani jednego. Sklep Docent Procent natomiast to grupa whiskowych zapaleńców, którzy znają się na rzeczy i dzięki nim Białystok mocno zaznaczył się na alkoholowej mapie kraju.
I to w pewnością nie wszystkie powody dla których warto się spotkać w styczniu. Jeśli jeszcze nie masz prezentu dla bliskiej osoby - może być to ciekawa alternatywa dla kapci i skarpet. Chyba, że szukasz prezentu dla siebie? Śmiało - kupuj bilet i wpadaj na stoisko numer 28.
Daj też znać w komentarzu, czy spotykamy się na miejscu!
Serdeczności,
Wasz Pan Lis
Whisky Pana Lisa2 months ago
To prawda - co jakiś czas zdarza mi się bywać na salonach!
Ostatni czwartek był nieco odmienny niż zazwyczaj. Szansa, aby zobaczyć tak wiele osób ze świata whisky, głównie tych, którzy nie brylują codziennie na ekranach to coś niesamowitego.
A fakt, że codziennie dokładam mała cegiełkę do wielkiej całości - bezcenny 🙂
Ostatni czwartek był nieco odmienny niż zazwyczaj. Szansa, aby zobaczyć tak wiele osób ze świata whisky, głównie tych, którzy nie brylują codziennie na ekranach to coś niesamowitego.
A fakt, że codziennie dokładam mała cegiełkę do wielkiej całości - bezcenny 🙂
Whisky Pana Lisa3 months ago
To uczucie, gdy idziesz w gości, bierzesz sampla czegoś dobrego i starego (50yo Strathisla od G&M), a gospodarz mówi: "Na siebie" i "Po makale".
51yo Longmorn też od Gordon & MacPhail.
I pozamiatał <3
51yo Longmorn też od Gordon & MacPhail.
I pozamiatał <3
Whisky Pana Lisa3 months ago
Kochani,
17 października zastał mnie, wyjątkowo, w niezwykle przyjemnych okolicznościach. I nie jest to słoneczne wybrzeże Campbeltown, gdzie beczki toczą się same, a sample wręcz proszą się o napełnienie. Nie jest to też malownicze Royston, znane z terminowych dostaw dry goods, gdzie whisky napełnia się w butelki z prędkością światła, a bottling room pachnie torfem o poranku. Hiszpania też da się lubić.
2 lata w Brave New Spirits minęły niczym mrugnięcie powiek. A był to rok jeszcze lepszy niż pierwszy. Nauczyłem się jeszcze więcej, w tym jak prowadzić show przez 5 miesięcy praktycznie samemu. Jak gasić pożary, czasami nadgodzinami, czasami samym uśmiechem. Rozszerzyłem swoje kompetencje i częściej można mnie spotkać na festiwalach, gdy szerzę dobrą nowinę zawartą w butelkach. Sprzedałem też kilka beczek z naszego magazynu, co nie ukrywam, sprawiło mi najwięcej satysfakcji.
I wspomnę raz jeszcze, że miejsce w którym mam szanse rozwijać się zawodowo tworzą ludzie. Pomysłowi, życzliwi i otwarci na rozwój i zmianę. A to powód, iż moje CV nie pojawiło się na żadnym innym biurku. I niech tak zostanie.
W 3 rok wchodzę z impetem, odpinam wrotki i planuję szeroko - zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jestem dobrej myśli.
Ściskam,
Wasz Pan Lis
P.s. na zdjęciu brodacz, ze słońcem skierowanym na twarz, w asyście niedobitków sampli z festiwalu w Warszawie i muszli. Kompozycja skończona i kompletna, adekwatna do podniosłej chwili.
17 października zastał mnie, wyjątkowo, w niezwykle przyjemnych okolicznościach. I nie jest to słoneczne wybrzeże Campbeltown, gdzie beczki toczą się same, a sample wręcz proszą się o napełnienie. Nie jest to też malownicze Royston, znane z terminowych dostaw dry goods, gdzie whisky napełnia się w butelki z prędkością światła, a bottling room pachnie torfem o poranku. Hiszpania też da się lubić.
2 lata w Brave New Spirits minęły niczym mrugnięcie powiek. A był to rok jeszcze lepszy niż pierwszy. Nauczyłem się jeszcze więcej, w tym jak prowadzić show przez 5 miesięcy praktycznie samemu. Jak gasić pożary, czasami nadgodzinami, czasami samym uśmiechem. Rozszerzyłem swoje kompetencje i częściej można mnie spotkać na festiwalach, gdy szerzę dobrą nowinę zawartą w butelkach. Sprzedałem też kilka beczek z naszego magazynu, co nie ukrywam, sprawiło mi najwięcej satysfakcji.
I wspomnę raz jeszcze, że miejsce w którym mam szanse rozwijać się zawodowo tworzą ludzie. Pomysłowi, życzliwi i otwarci na rozwój i zmianę. A to powód, iż moje CV nie pojawiło się na żadnym innym biurku. I niech tak zostanie.
W 3 rok wchodzę z impetem, odpinam wrotki i planuję szeroko - zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jestem dobrej myśli.
Ściskam,
Wasz Pan Lis
P.s. na zdjęciu brodacz, ze słońcem skierowanym na twarz, w asyście niedobitków sampli z festiwalu w Warszawie i muszli. Kompozycja skończona i kompletna, adekwatna do podniosłej chwili.
Whisky Pana Lisa4 months ago
Warszawo!
Nie zawiodłaś!
Pierwszy raz jako reprezentant Brave New Spirits w kraju nad Wisłą. I cóż można powiedzieć, było pięknie, żałuję jedynie, że prawie 20 godzin dwóch dni festiwalu to i tak za mało, żeby wymienić z każdym wszystkie myśli i spostrzeżenia. Mam nadzieję, że nowy prowadzący przypadł Wam do gustu, bo to, że whisky smakowała nie jest tajemnicą.
Bardzo polubiliście Mannochmore z beczki po tokaju, pytaliście często czym jest tannat, klasyka po sherry zawsze była w modzie, a frykasy z "plecaka" przekonały najbardziej sceptycznych.
Z mojej strony krótki postój w Glasgow i ładuje baterie na dalsze przygody. A będzie gorąco, że ho ho:)
Dziękuję raz jeszcze za wszystkie odwiedziny na stoisku Distillers Limited podczas Whisky Live Warsaw
Wasz Pan Lis.
P.s. Kolaż z selfie w drodze, wszystko w swoim czasie 🙂
#InPaulDempseyStyle #zapachurlopu
Nie zawiodłaś!
Pierwszy raz jako reprezentant Brave New Spirits w kraju nad Wisłą. I cóż można powiedzieć, było pięknie, żałuję jedynie, że prawie 20 godzin dwóch dni festiwalu to i tak za mało, żeby wymienić z każdym wszystkie myśli i spostrzeżenia. Mam nadzieję, że nowy prowadzący przypadł Wam do gustu, bo to, że whisky smakowała nie jest tajemnicą.
Bardzo polubiliście Mannochmore z beczki po tokaju, pytaliście często czym jest tannat, klasyka po sherry zawsze była w modzie, a frykasy z "plecaka" przekonały najbardziej sceptycznych.
Z mojej strony krótki postój w Glasgow i ładuje baterie na dalsze przygody. A będzie gorąco, że ho ho:)
Dziękuję raz jeszcze za wszystkie odwiedziny na stoisku Distillers Limited podczas Whisky Live Warsaw
Wasz Pan Lis.
P.s. Kolaż z selfie w drodze, wszystko w swoim czasie 🙂
#InPaulDempseyStyle #zapachurlopu




